Przaśny żywot

Aura

Przyjechałam na piękną pogodę, chłonięcie przyrody,  wczasowanie wiejskie pełną parą, a tu … kiszka. Albo pada, albo zimno i kąpać się nie można. Beznadzieja, a tak chciałam zapracować na ładną, letnią opaleniznę… Bo taka opalenizna z solarki nijak sie ma do tej naturalnej. Nie, nie jestem skwarą, nie przesiaduję godzinami w solarce, ale lubię wyglądać [...]